Jak wygląda przegląd techniczny

Oczywiście trzeba wziąć ze sobą dokumenty i auto… Jeśli auto jest w miarę nowe, przegląd techniczny jest praktycznie formalnością, natomiast wraz z wiekiem/kilometrami prawdopodobieństwo wystąpienia usterek, które nie zostaną zauważone przez kierowcę rośnie. Szczerze mówiąc w większości wypadków nawet nie ma szansy sprawdzenia, czy coś jest nie tak. No bo jak na przykład zmierzyć skład spalin? Alkomatem się nie da :-) Tak naprawdę przegląd techniczny nie jest wyrokiem nawet, jeśli diagnosta stwierdzi usterki – dostajemy wtedy warunkowe przedłużenie terminu ważności poprzedniego badania pojazdu (w tym terminie należy usunąć usterki i przyjechać na dodatkowe badanie). Uwaga: diagnosta ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny w razie wystąpienia niebezpiecznych usterek! Na szczęście zdarza się to raczej rzadko.

Co sprawdza diagnosta? Podstawą zakresu kontroli jest ustawa „Prawo o Ruchu Drogowym”, oraz rozporządzenie o warunkach technicznych pojazdów, oraz zakresie ich niezbędnego wyposażenia (jak zmora w postaci permanentnie niezalegalizowanej gaśnicy, albo trójkącie ostrzegawczym, który najlepiej się nadaje do podparcia szafy w garażu :-)). Skrupulatność diagnosty jest kwestią umowną, ale należy pamiętać, że diagnosta bierze na siebie odpowiedzialność, toteż z całą pewnością bardzo rzetelnie podejdzie do elementów wpływających na bezpieczeństwo uczestników ruchu. Do rzeczy zatem – co sprawdzi diagnosta:

Dokumenty – zgodność danych pojazdu z zapisami w dowodzie rejestracyjnym, prawidłowość oznaczeń i stan tablic rejestracyjnych

Ogumienie – stan techniczny i ciśnienie powietrza w oponach (nie można na przykład na jednej osi umieszczać ogumienia o różnej rzeźbie bieżnika lub nierównomiernie zużytego). Minimalna głębokość bieżnika to 1.6mm

Oświetlenie – działanie i ustawienie świateł, odchylenie strumienia świateł mijania, poziom jasności i barwę (zbyt słabe, oślepiające lub o innej barwie niż wymagana spowodują niezaliczenie badania)

Układ hamulcowy – stan techniczny, skuteczność i równomierność działania hamulców, stan przewodów hamulcowych, oraz sprawność i skuteczność hamulca postojowego

Układ kierowniczy – stan techniczny połączeń, drążków kierowniczych, zwrotnic, wahaczy, amortyzatorów i łożysk (niedopuszczalne są jakiekolwiek naprawy jak spawanie, czy też zgrzewanie osi zwrotnic i wahaczy!)

Podwozie i zawieszenie - stan techniczny: ramy podwozia, resorów, wahaczy, drążków reakcyjnych, układu napędowego, sprzęgła, zbiornika paliwa i przewodów, sprawność amortyzatorów

Instalacja elektryczna – akumulator (pewność zamocowania, pęknięcia obudowy, wycieki elektrolitu), stan przewodów i urządzeń elektrycznych

Nadwozie, osprzęt i toksyczność spalin – potencjalna korozja elementów nośnych podłogi, stan mechanizmów zamykania drzwi, stan szyb (pęknięcia, zmatowienia, przepuszczalność światła), działanie wycieraczek, spryskiwaczy, pasów bezpieczeństwa, działanie sygnału dźwiękowego, poziom emisji zanieczyszczeń, dymienia, poziom emitowanego hałasu

Lista nie jest długa, ale i tak można się „załapać” na usterkę – problem o tyle, że część badania trzeba będzie powtórzyć, no i oczywiście koszta związane z usunięciem usterki i czas… Pociecha tylko taka, że przy drugim podejściu płacimy jedynie za kontrolę elementów, jakie były niesprawne. A ile to może kosztować dodatkowo? Zapraszamy do przeglądu cennika. Drugim elementem pocieszającym jest to, że przegląd techniczny to nie tankowanie na stacji benzynowej, gdzie za każdym razem inna cena - tutaj ceny reguluje ustawa.